Dzięki za linki! Pierwszy film jest epicki

a ten mount wygląda solidnie, prawie jak rusztowanie do remontu budynku

Obawiam się jednak, że na parawinga to trochę zbyt skomplikowany zestaw.
Start na PW w słabszym wietrze przypomina czasem pracę z młotem pneumatycznym, bo wykonuje się mnóstwo szybkich i gwałtownych ruchów. To krytyczny moment dla takiego mocowania, a do tego konstrukcja może mocno ograniczać manewry. Ale może to tylko tak groźnie wygląda na filmiku.
To drugie rozwiązanie polecał mi ostatnio jeden pro rider z Takoona i właśnie mu się przyglądam. Jedyny problem to mój obecny plecaczek, który jest bardzo mały, mieści tylko wodę i telefon, więc tego mounta do niego nie przyczepię. Planuję jednak zakup większego plecaka, żeby zabierać w trasę zapasowy parawing.
Tutaj mam dylemat: suchy czy 'mokry'? Zdania są podzielone i nie mogę się zdecydować. Mokry ma tę wadę, że po glebie parawing w nabiera wodę i całość robi się strasznie ciężka, a woda z niego słabo lub w ogóle nie odpływa.
Testowałem już wożenie zapasowego PW w kieszeni pasa trapezowego i start z takim 'balastem' to masakra, bo nabiera on dobrych kilka/kilkanaście litrów wody.
Suchy plecak z kolei przy wymianie parawinga na fali i tak zostanie zalane w trakcie pakowania i też będzie ciężki.
Na razie nie wiem, co lepsze, ale na coś będę musiał się w końcu zdecydować.