Dołączył(a): 20 maja 2017, 23:04 Posty: 820 Lokalizacja: Düsseldorf, Poznań, Palma de Mallorca Podziękował:40 Podziękowano:183 Imię i nazwisko: Cesar August jr.
Cieszę się, że coraz więcej osób zaczyna wchodzić w parawinga. Jestem mile zaskoczony, że dzieje się to szybciej niż wcześniej przy kitefoilu czy wingfoilu. Do tamtych dyscyplin ludzie przymierzali się długo. Myślę, że opóźnienie względem USA i Europy Zachodniej wynosiło jakieś 3 do 5 lat. Tym razem idzie to sprawniej, bo sporo osób pyta o radę. Od momentu pojawienia się pierwszego BRM minęło około 18 miesięcy i widać, że mamy prawdziwy boom.
Prawdopodobnie w tym roku na spotach zobaczymy już sporo parawingów. Fajnie, że w naszych warunkach łatwo o miejsca z płaską wodą. Jeziora czy Zatoka to idealne poligony. Na takim akwenie łatwiej jest się nauczyć podstaw, by dopiero później ruszyć na fale.
I tu kolejne miłe zaskoczenie: nasze fale też nadają się pod parawinga. Nawet te na jeziorach! Może nie na Małym Domowym w Szczytnie, ale na takich o długości 4 km i więcej, to na bank. Do tego potrzebny będzie jednak odpowiedni foil, najlepiej typu Surf-Foil. Takie konstrukcje dopiero zaczynają się pojawiać i są super.
Taki surf foil pod PW powinien mieć AR (Aspect Ratio) w okolicach 9.5. Według nowych standardów nie jest to jeszcze High Aspect, ale też już nie Low Aspect. To coś pomiędzy, czyli Middle Aspect Ratio. Taki foil świetnie skręca, a jednocześnie ma super glide, który spokojnie wystarczy nawet na najmniejsze fale.
W parawingu dobrze mieć przynajmniej jednego takiego dużego foila. Przy mojej wadze 92 kg na słabsze warunki wybrałem nowego F-One Eagle Ocean Surf 1190, a na silniejszy wiatr i większą falę model 890. W przyszłości pewnie dokupię coś w okolicach 600 cm². Aktualnie mam Eagle X 600, który w tym rozmiarze świetnie by się sprawdził, ale niestety nie pasuje do mojego nowego masztu. A nowy maszt F-One odgrywa tu kluczową rolę, bo jest wykonany z węgla UHM, dzięki czemu jest dużo sztywniejszy od poprzedników. To czuć zwłaszcza przy większych skrzydłach, jak Eagle Ocean Surf 1190 i wzwyż.
Mam nadzieję, że uda mi się też startować z pomostu (dock start) na tym nowym Eagle. Na razie mój rekord na pompie to F-One JAM 1400 (AR 10.6). Próbowałem na 1000 cm², ale poległem po kilku próbach, a że woda była zimna, to szybko odpuściłem.
Wracając do PW, przyda się też nowa deska. Tak, wiem, to kolejne wydatki i na początku nie trzeba wymieniać wszystkiego od razu. Jeśli jednak planujecie zakupy, zwracajcie uwagę, czy nowe foile i deski będą pasowały pod parawinga. Bo jak raz się przesiądziecie, to naprawdę ciężko będzie wrócić do wingfoila!
Więcej na ten temat opowiedziałem w filmie na YT, który dla Was nagrałem. Zapraszam do oglądania, komentarzy i zadawania pytań.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników